Monday, October 10, 2016

Jestem śmierdzącym leniem

Jestem śmierdzącym leniem , nic mi się nie chce robić tylko bym czytała. Jutro idę robić zakupy do Niemiec . Kupię jakieś sucharki , mace , wafle ryżowe , kiśle takie do zrobienia na szybko w kubku itp wszystko takie aby miało jak najmniej kcal. Już nie mogę się doczekać wyjazdu i tego że będę od 8-do18 pracować i nie będę miała czasu jeść a jak już będę wracać do domków to będę tak zmęczona że nie będzie mi się chciało nic robić do jedzenia. Czyli chciałabym schudnąć przez te półtora miesiąca z 10 kg a jakby się dało to i nawet 13 kg byłoby super :) . Najbardziej zależy mi na stracie centymetrów bo to one najbardziej odzwierciedlają jak wyglądam niż waga . Już nie zanudzam . Chudego dnia:)

10:17, thin19

Saturday, September 3, 2016

Zakupy

Boże ile jedzenia kupili mi rodzice . Nie wytrzymam zaraz . Ja chcę tam bardzo schudnąć czy oni nie umieją tego zrozumieć . Dopiero dzisiaj zrozumiała jak bardzo będę musiała harować aby zarobić te 1000 lub 2000 euro , będę musiała zbierać dziennie min 30-35 wiaderek, masakra. No ale nikt nie mówił że będzie łatwo . Czekam kiedy okres się skończy, mam nadzieje że po okresie waga spadnie. Odezwę się jak już będę w Niemczech . Trzymajcie się i trzymajcie za mnie mocno kciuki, proszę :)

Zakupy

Friday, September 2, 2016

CEL WAGOWY DO POWROTU DO DOMU 63 kg

Jutro o 21 jadę do Niemiec . Nie wiem jak będzie z internetem tam. Niby kupiłam sobie dzisiaj pakiet internetowy ale nie wiadomo czy będzie działać . No i jak patrzyłam w t-mobile to niestety ale drogie jest wejście do internetu . Płaci się 2,30 zł za pobranie 1 KB , więc kochane będę rzadko pisała posty bo inaczej zbankrutuje . No i od jutra już pełną parą zaczynam dietę . CEL WAGOWY DO POWROTU DO DOMU 63 kg. Trzymajcie się . :)

Będę chuda...

Niestety waga wróciła do 71.6 kg , ten cholerny okres. Ale się nie poddaje , założyłam sobie zeszyt gdzie będę zapisywać bilanse i wagę myślę że to mnie bardziej zmotywuje i pomoże przetrwać . Jutro cały dzień na uczelni i jeszcze mam fajki więc mało zjem , w środę podobnie.
Niestety w mojej rodzinie nie obejdzie się bez przykrości , płakałam choć szczerze już dawno tego nie robiłam , trochę poczułam ulgę , ale nadal jestem rozbita psychicznie. Moja matka powiedziała że powinnam się wstydzić bo mój R jest po studiach , szkole barmańskiej , liceum gastronomicznym i już tyle ma zawodów no i chce wrócić na magisterkę. Wyszło na to że według matki jestem nikim i nie zasługuje na R bo jeszcze nic nie osiągnęłam. Tak mnie to zabolało że nie wytrzymałam i rozpłakałam się dobre to że przynajmniej nie płakałam przy niej. A najgorsze jest to że zaczęłam wierzyć w to że na R nie zasługuje i już myślałam o zerwaniu z nim , bo myślę że on zasługuje na kogoś lepszego niż ja , nawet jak to pisze bolą te słowa ale raczej to prawda.
Dużo nauki , dużo nerwów , dużo kilogramów....mam dość
Waga. 70.9 kg czyli schudłam ale to nie jest taka duża radość bo wiadomo na początku zlatuje  woda i dlatego tak szybko się chudnie a ja chce żeby spalał się tłuszcz ...nie cieszę się bo to dopiero początek i jeszcze tyle drogi przede mną... Dzisiaj będzie 1000 kcal.
Najchętniej chciałabym żeby był już poniedziałek i zaczęły się zajęcia , nie chce siedzieć w domu bo jest tyle jedzenia i bardzo kusi a zwłaszcza na początku diety jest ciężko i wolałabym daleko być od domu.
Wczoraj spotkałam się z chłopakiem , bardzo tęsknił za mną . Bardzo miło spędziłam z nim ten czas. Cieszę się że go mam.

Jestem pojebana . Ryczałam jak bóbr  bo mój brat zaczął mi dokuczać . Dałam się gówniarzowi  wyrwać z równowagi masakra. Z  tego stresu znów dużo jem , ale nie dam się jedzeniu , dam rade.

Saturday, July 16, 2016

Płacz

Niestety waga wróciła do 71.6 kg , ten cholerny okres. Ale się nie poddaje , założyłam sobie zeszyt gdzie będę zapisywać bilanse i wagę myślę że to mnie bardziej zmotywuje i pomoże przetrwać . Jutro cały dzień na uczelni i jeszcze mam fajki więc mało zjem , w środę podobnie.


Niestety w mojej rodzinie nie obejdzie się bez przykrości , płakałam choć szczerze już dawno tego nie robiłam , trochę poczułam ulgę , ale nadal jestem rozbita psychicznie. Moja matka powiedziała że powinnam się wstydzić bo mój R jest po studiach , szkole barmańskiej , liceum gastronomicznym i już tyle ma zawodów no i chce wrócić na magisterkę. Wyszło na to że według matki jestem nikim i nie zasługuje na R bo jeszcze nic nie osiągnęłam. Tak mnie to zabolało że nie wytrzymałam i rozpłakałam się dobre to że przynajmniej nie płakałam przy niej. A najgorsze jest to że zaczęłam wierzyć w to że na R nie zasługuje i już myślałam o zerwaniu z nim , bo myślę że on zasługuje na kogoś lepszego niż ja , nawet jak to pisze bolą te słowa ale raczej to prawda.

Dużo nauki , dużo nerwów , dużo kilogramów....mam dość

Krok do przodu

Krok do przodu Cześć wam. Waga obecna to 70.6 kg pomału spada. Jem do 1000 kcal na razie tak potrafię może jak bardziej wdrążę się w tą dietę to będę jadła mniej .
Matko tyle nauki mam że nie wiem za co się zabrać. Jutro facet oddaje kolokwia trzymajcie kciuki żeby był zaliczony, bo trochę się boje bo pisałam własnymi słowami  W  następnym tygodniu mam dwa kolosy , w najgorszym wypadku trzy jak tam ty będę musiała poprawiać. Trochę już brakuje mi sił na to wszystko. Prawie nie mam czasu dla R.
Dobra lecę pisać , prace na zaliczenie. Trzymajcie się...

Friday, June 10, 2016

Jest coraz lepiej

Waga. 69.6 kg i nadal jem do 1000 kcal. Mój problem to że nie mam czasu na ćwiczenia , ograniczam się tylko do chodzenia na uczelnie i tyle. Mam dużo nauki i nie mam czasu na ćwiczenia a po za tym chce osiągnąć wagę 65 kg żeby zacząć chodzić na basen. W tym tygodniu czekają mnie dwa kolosy i jedna poprawka , to wszystko muszę pozaliczać. Dostałam szanse pisać egzamin zerowy bo zaliczyłam kolosa , podejdę do niego może od razu zaliczę a jak nie to mam jeszcze pierwsze podejście do egzaminu i dwie poprawki. W lutym czekają mnie trzy egzaminy jeden ustny dwa pisemne.

Co więcej u mnie ? hym nic ciekawego , staram się spotykać z R , stosuje dietę i trochę straciłam cm i tyle.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Follow my blog with Bloglovin