Friday, June 10, 2016

Jest coraz lepiej

Waga. 69.6 kg i nadal jem do 1000 kcal. Mój problem to że nie mam czasu na ćwiczenia , ograniczam się tylko do chodzenia na uczelnie i tyle. Mam dużo nauki i nie mam czasu na ćwiczenia a po za tym chce osiągnąć wagę 65 kg żeby zacząć chodzić na basen. W tym tygodniu czekają mnie dwa kolosy i jedna poprawka , to wszystko muszę pozaliczać. Dostałam szanse pisać egzamin zerowy bo zaliczyłam kolosa , podejdę do niego może od razu zaliczę a jak nie to mam jeszcze pierwsze podejście do egzaminu i dwie poprawki. W lutym czekają mnie trzy egzaminy jeden ustny dwa pisemne.

Co więcej u mnie ? hym nic ciekawego , staram się spotykać z R , stosuje dietę i trochę straciłam cm i tyle.

Waga spada

Waga 68.8 kg , jem już mniej niż 1000 kcal dzisiaj 700 kcal wczoraj 900 kcal. Staram byś silna i nie poddawać się , czasami chce się poddać , staram się nie dopuścić do napadu. Motywuje mnie to że waga spada i to dość szybko jestem coraz bliżej 65 kg, nie mogę się poddać. Choć przyznam się że mam coraz mniej siły fizycznej , ciężko jest mi chodzić po śniegu , po schodach dostaje zadyszki , pewnie też to jest wina słabej kondycji.

Niestety znów muszę poprawiać kolosa z tego samego przedmiotu co wcześniej pisałam za tydzień ostatni termin a facet daje za każdą poprawą o jeden stopień wyższy trudności , a tak to zaliczam.

Thursday, June 9, 2016

Chce mniej i mniej

Waga 68.6 kg , spada waga powoli , cieszę się bardzo. Teraz jem mniej kalorii , prawie nie chce mi się jeść , no może tylko psychika by jadła ale staram się panować nad nią nad bulimią.

W środę poprawa przedmiotu oby się udało.....chce mieć już to za sobą bo bardzo się stresuje tą sytuacją.

Wczoraj ciocia dzwoniła czy chcę znów jechać do Niemiec do pracy . Chcę jechać i pojadę , ale tak szkoda będzie mi chłopaka zostawić na miesiąc lub półtora, będę tęsknić no i bać czy w tym czasie nie znajdzie sobie innej , wiadomo jak to faceci , no ale powiem mojej koleżance żeby dyskretnie miała na niego oko i pilnowała... ale jeszcze dużo czasu do wyjazdu....

Powoli

Powoli wracam do zmniejszania kalorii , dzisiaj waga pokazała 69.1 kg , troszkę spaliłam. Wczoraj było 1000 kcal może więcej ale i tak lepiej niż przez ostatnie dni . Zrozumiałam że już jest luty , nie długo nadejdzie wiosna i trzeba jakoś wyglądać , i choć trochę schudnąć a nie być tym samym grubasem co teraz.

Trzymajcie kciuki za mnie żebym zaliczyła egzamin z historii pedagogicznej. :) Chudego dnia :)

Wednesday, June 8, 2016

Porażki

Z dietą nie idzie mi dobrze , stoję w miejscu bo za dużo jem.....ze stresu

Nie zaliczyłam jednego przedmiotu i mam sesje poprawkową dopiero 19 lutego....boje się , jeszcze mam 3 egzaminy w lutym maskara....

cholerrrra....

Egzamin

ZALICZYŁAM Egzamin na 3.5 . Jestem bardzo szczęśliwa bo to był jeden z najgorszych egzaminów , cieszę się że mam już go za sobą . Teraz czeka mnie egzamin w 10 lutego , 18 lutego i 19 poprawa jednego przedmiotu ale tym już tak się nie stresuję najgorszy był właśnie ten egzamin.
Waga. 68.9 kg , słońce na dworze , robi się cieplej czy wiosna przychodzi ? Mama nadzieje.Czas goni , trzeba chudnąć. Trzymajcie się.

 

Tuesday, June 7, 2016

Never give up


Waga 69.5 kg , jak widać przytyłam.... Mam dość już studiów , i tego ciągłego nacisku i stresu że jak coś nie zaliczę i nie uda się poprawić to już koniec.  Ten stres sprawia że chce mi się jeść.

Czuje taką nie chęć do diety , nauki , nie wiem może depresja mnie dopada....

Chcę już mieć wszystko z głowy chcę żeby już bym drugi semestr lub nawet koniec roku akademickiego .

Niby się nie poddaje , ale brak mi sił . Postaram się zjeść dzisiaj do 1000 kcal . Może nowy tydzień będzie lepszy pod względem nauki , zaliczeń i diety . Never give up !!

Rodzice

Znów to samo , zamiast rodzice się cieszyć że zaliczam wszystko itp to ich tylko obchodzi kiedy wrócę do domu....mało imprezuje a jak się zdarzy to wrócę później czyli tak o 2-4 do domu. Myślałam że jak będzie dobrze z nauką to nabiorą do mnie trochę zaufania , zobaczą ze się staram i dadzą mi większą swobodę . Ale widocznie ich nic nie zadowoli. Ciągle ta sama śpiewka że nie szanuje się , że co inni pomyślą o mnie że wracam tak późno , lub długo u kogoś siedzę , że sąsiedzi wszystko widzą jakby nie mieli co robić tylko mnie szpiegować.

Chcą żeby inni mnie szanowali a niech to oni najpierw mnie szanują. Mają jakieś ale do mojego chłopaka, rodziny, oceniają innych choć ich nawet nie znają. A to że ja i mój chłopak jesteśmy młodzi i chcemy czasami się wyszaleć to myślę że to nic złego . W domu będziemy siedzieć jak będziemy starzy a teraz lepiej korzystać z życia bo później będzie praca , dom , rodzina więc już będzie mało czasu na takie rzeczy albo wcale.
Dieta ok , choć waga wróciła do 69.1 kg , za kilka dni powinien być okres...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Follow my blog with Bloglovin